niedziela, 22 listopada 2009

Opowieści Dziadka Nervina




- Sześć par pradawnych stworzyli. Dwie pary spośród nich krwi było zimnej, trzy ciepłokrwiste pary a jedna para krew miała zmienną - Staruszek ciągnął dalej opowieść ciekawskiemu malcowi
- Co to znaczy, dziadku, ci krwiści. Ciepło, zmienno - Mikko wpatrywał się w dziadka pytająco
- Ciepłokrwiści są tacy jak my, Mik - kiedy dotkniesz ich skórę w zimny dzień, to powinna być tak samo ciepła. Szybko grzeją ręce i całe ciała. Zimnokrwiści w takie zimy, jak u nas, mieliby problem - kiedy spadają deszcze i wieje zimny wiatr, oni musieliby zapaść w sen, i jeśliby ich krew zamarzła, byłoby po nich. Są jak zaury - jaszczurki. A zmiennokrwiści mogli stawać się tacy jak oni albo tacy jak my. Ciężko by mi było to wytłumaczyć - na twarzy małego zamalowało się wyraźnie zastanowienie, a starzec kontynuował:
- Zmiennokrwiści odeszli na ląd Wschodzącego Sol, i więcej nie wiedziano o nich wiele.
Zimnokrwiści odeszli za Sol, w kraje pełne słońca i gorącej ziemi - tutaj starzec podrapał się po brodzie, zaciągnął fajkę i puścił kolejne kółko dymu
- I co było dalej, Dziadku Nervinie? - zapytał chłopak


 - Co było dalej - Dziadek zamyślił się, jakby próbował zebrać w całość własne myśli - ach tak. Ciepłokrwiści zostali na wielkim lądzie, gdzie pozostali pod opieką Arkanów, aby lepiej zrozumieć naturę świata. Pierwszy gatunek ciepłokrwistych stworzył narzędzia i najszybciej udoskonalał, dla swojego i innych pożytku. I zwie się ich Technikami.
- Dlaczego Arkani zaopiekowali się ciepłokrwistymi? - blondyn przerwał dziadkowi, na co on spokojnie odparł - Ponieważ nie chcieli po prostu odchodzić. Zmienni i Zimni odeszli z własnej woli, Oni zaś pozostali z trójką Pradawnych
- A kim byli ci od narzędzi, Dziadku? - zapytał mały
- Technicy, zwani przez niektórych jako Bombis, stali się znani z tego, że nie umieli posługiwać się magią, aż do czasu kiedy zatrzęsła się ziemia i wyspa oddzieliła się od lądu. Wtedy wiele dziwnych rzeczy stało się i między innymi resztki techników porzuconych przez Starszyznę, odnalazło w sobie ukryty talent magiczny. A teraz opowiem ci o drugim rodzaju spośród Pradawnych.

- Dlaczego ktoś kto nie miał Daru, nagle go zyskał? - zapytał chłopiec
- Na to pytanie chyba nikt z nas nie zna odpowiedzi - uśmiechnął się Nervin, jednak Mikki wyraźnie nie był zadowolony z niewiedzy mądrego starca:
- Dlaczego są pytania bez odpowiedzi? - zapytał malec
- Zawsze są pytania na które nie ma odpowiedzi. Ale są one po to, by tacy jak my szukali na nie odpowiedzi. A teraz pozwól kontynuować moją opowieść, chłopcze - uśmiechnął się i ciągnął dalej swoją opowieść:

- Drugi gatunek szczególnie upodobał się Arkanom – gdyż byli wrażliwi, czuli naturę świata i pierwsi odkryli magię. Zwie się ich Dziećmi Arkanów, ponieważ najbardziej oni ich umiłowali i nauczyli ich wiele o naturze świata i kontroli energii, jaka płynęła z energii ich dusz zamkniętych w krysztale na środku świata.
- A dlaczego kryształ zamknięto przed Arkanami?
- Mówiłem ci już, Mikki. Po pierwsze nie przerywaj, a po drugie - poprzedniego wieczora opowiadałem ci o kamieniu dusz i o tym dlaczego jest zapieczętowany w drzewie, gdzie Arkani nie mają prawa wstępu.


- Trzeci gatunek nie był ani genialny w opanowaniu narzędzi ani niezwykle pojętny w naturze magicznej. Zwie się ich sługami – byli pośrednikami między Technikami a Dziećmi Arkanów.
Dzieci ukochały najbardziej przyrodę i jako pierwsze zamieszkała część z nich na Dziesiątej Wyspie, aby poznawać naturę świata i Magię.
Technicy pokochali góry i podziemia ze względu na wiele skarbów zamkniętych pod jej powierzchnią. Piękna platyna, złoto, srebro, srebrzysta stal i wiele stopów metali tworzyło plemię Bombis. Wielu z nich było wspaniałymi jubilerami, doskonałymi płatnerzami, zbrojmistrzami, kowalami. Ich wynalazki były znane pośród wszystkich.
- A czy kiedyś będę mógł spotkać Dzieci albo Techników czy Pradawne Sługi? - pytał zmęczony opowieścią
- To zależy jak wiele będziesz podróżował. Ja jeszcze spotkałem kilku z nich. Ale to cienie ich dawnej chwały i potęgi i wszechogarniającej wiedzy.
Na kontynencie stworzyli społeczność, gdzie stworzono Prawo Starożytnych, które stawiało wszystkie świadome istoty na równi przed nim.
Z racji obecności pomiotów Chaosu, wydostających się przez szczeliny w ziemi powołano Cesarza, najbardziej charyzmatycznego spośród Dzieci
- Dziadku, czy ten olbrzym z głową byka, którego zabiłeś, był pomiotem Chaosu?
- Nie Mik, to był prawdopodobnie wytwór z Twierdzy Koszmarów
- A co to za koszmarna twierdza?
- Powiem ci za kilka dni, Mikki - odparł starzec i ciągnął.
Cesarz powołał Dwudziestu Mędrców, z każdego rodzaju i klasy, aby wiedział o potrzebach swojego ludu. Do zarządu armią powołał Wszystkich Najstarszych Techników. Ci zaś wyznaczyli Mythmarchę, który miał być naczelnym Dowódcą, podległym jedynie Imperatorowi(Cesarzowi)

Na łączników, gońców i w celach służebnych dla wspólnego dobra powoływano spośród Sług – dla nich służba była zaszczytem – jednak aby zabezpieczyć ich prawa, powołano spośród nich Kanclerza, aby strzegł Prawa Sług do równego istnienia wespół z Technikami i Dziećmi.

Rozpocząć się miała Pierwsza Wojna z Chaosem - Dziadek miał mówić dalej, jednak urwał widząc, że Mikki zasnął na kolanach.
- Opowiem Ci kiedyś ciąg dalszy, mały, ale teraz czas spać - i przeniósł małego na łóżko, zakrył puchową pierzyną i poszedł do biblioteki, by oddać się czytaniu Zapisków przed kominkiem.

niedziela, 15 listopada 2009

Pierwsza strona księgi

Na początku Ivid stworzył Chaos. Chaos był bezładną mieszaniną wszystkich substancji w ich najprostszej i najpierwotniejszej formie. Ivid, jako Absolut wiedział doskonale, jak stworzyć  z tej materii wszechświat. Jednak nieskończoność wizji początku świata znudziła Go. Z jego wnętrzności wyszedł Lith a zaraz za nim Sal. A Ivid wziął cząstkę z dusz Sala i Litha i z myśli jego powstał kryształ. Kryształ zasadził w Chaosie i zapieczętował pod postacią Drzewa. Zaś Salowi i Lithowi kazał On uformować świat. I tworzyli go przez trzysta dni. I powstał zarys świata. Na dziewięciu lądach umieścili żywe istoty i rośliny. Na środku Ivid stworzył Dziesiątą Wyspę i zamknął w niej Kryształ Dusz Arkanów.
Pierwszy Bóg nauczył Dwóch, jak tworzyć mądre istoty na swoje podobieństwo. I według Jego zaleceń ulepili figurki pradawnych z resztek Chaosu.
Chaos zamknął Ivid pod wodami i ziemią, po czym odszedł w miejsce, z którego miał obserwować Arkanów i ich dzieła.
Dwóch miało pilnować świata tak, aby wielkie dzieła trwały przez Czas Snu.
Żaden z nich nie mógł dotykać Kryształu ani iść w miejsce, gdzie został zamknięty, aby nie zniszczyć Wszechświata i nie wydostać Chaosu na powierzchnię Ziemi.

Kiedy utrzymywali ziemię i morze przy życiu, obaj podzielili się zadaniami według tego, co każdy najbardziej umiłował, i tak Sal zajął się całą siłą niszczącą natury, zaś Lith siłą narodzin i odrodzenia w świecie.
I w czasie wcześniej wybranym i przekazanym Arkanom nakazał Ivid wypuścić na wolność i tchnąć życie z kryształu na Pradawnych. Umieścili tam zatem figurki istot, sami jednak nie wchodząc tam, aby nie skalać czystości Kryształu.
Tego dnia zaczęły bić serca pierwszych Istot Mądrych, to jest Pradawnych.


Słownik pojęć:
Ivid – Pierwszy z Bogów, Absolut, twórca wszechświata. Wiedza o nim jest niemal żadna poza stworzeniem Arkanów i doskonałym poznaniem wszelkich praw świata
Lith, Lith’Arkan – Pierwszy z Arkanów, który wyszedł z wnętrzności Ivida; Współkreator świata, patron sił życia i odrodzenia w przyrodzie
Sal, Sal’Arkan – Drugi z Arkanów; Współtwórca świata, opiekun potęgi żywiołów i sił niszczących w Naturze i Magii
Chaos – Pierwotna masa połączonej materii w najprostszej postaci, stworzona z myśli Jedynego. Ze względu na nieuporządkowanie i gwałtowność swojej natury, zamknięty pod powierzchnią ziemii i pod wodami oceanów
Pradawni – Pierwsze Istoty żywe stworzone rękami Arkanów pod nadzorem Stwórcy Chaosu
Kryształ Dusz Arkanów, Kryształ Dwojga Dusz – Połączone części dusz Sala i Litha. Kryształ miał zapobiec potencjalnemu konfliktowi i rywalizacji między Arkanami i zmusić ich do współpracy.